Menu

oddychająca sportem

choroba.stop.przerwa.stop.refleksje.stop

kobietabiegajaca

choroba.stop.przerwa.stop

ten stoper nie jest mi na rękę, ale staram się nie przejmować tym, na co nie mam wpływu:) wreszcie. dojście do do tego zajęło mi wiele lat i nie wiem czy w pełni potrafię tę sztukę uprawiać, bo to sztuka jest. jestem na dobrej drodze. bo jeśli nie możesz czegoś/kogoś zmienić, pozostaje zmiana nastawienia:)

jestem na zwolnieniu do piątku, w łóżku, na lekach, popołudniami i rankiem z moją niesforną córką. mama pomaga,  przyjeżdża i dzielnie odprowadza i przyprowadza pacholę ze szkoły. chyba tylko do jutra.

dzisiaj rozmawiałam z moją - również chorą - ciężarną przyjaciółką. dawno się nie widziałyśmy i gadałyśmy z nie wyleczonymi gardłami z przerwą jakieś półtorej godziny. o życiu i różnych sprawach, ale dowiedziałam się też, że zagląda na mojego bloga. zagląda nawet jej mąż. to naprawdę bardzo miłe:)

kiedy tak siedzę w domu, mam czas żeby coś obejrzeć, zobaczyć. słuchałam i oglądałam dzisiaj wypowiedź córki milionera Dominiki Kulczyk, która tworzy program będący kontynuacją, realizacją jej wielce szczytnych marzeń. jest mamą dwójki małych dzieci, chyba sama, choć nie wiem, bo nie czytuje nowinek plotkarskich. pojawiły się pytania mojej nie-idolki Joli Pieńkowskiej o to czy to dobry pomysł, żeby pani Dominika wyjeżdżała w odległe i zagrożone regiony świata, z dala od dzieci. powtórzyła, że takie zarzuty mogą się pojawić i czy pani Dominika się tego nie boi.

dlaczego piszę o tym na moim blogu? ze względu na odpowiedź gościa. mama, która kocha być mamą, chce realizować swoje marzenia, robić to co kocha, bo wówczas jej dzieci będą również szczęśliwe. chce być dla nich wzorem i pokazać im, że mogą bez względu na opinie innych spełniać swoje pragnienia i realizować pasje, robić to, co kochają najbardziej.

ja tak właśnie mam. robię to co kocham. biegam. i piszę. może to nie stanowi żadnego źródła dochodu, to tylko hobby, a nie praca zawodowa, w której się realizuję, ale to życie osobiste. prace się zmieniają, niektórym się udaje robić to w czym się świetnie sprawdzają i co uwielbiają wykonywać, innym nie. jednak warto mieć coś,  co jest tylko nasze i co daje nam radość, spełnienie, wyzwanie, rozwój, przeżycia, doświadczenia i wzór dla innych. dla dzieci.

czasem nie jest to łatwe, kiedy muszę się zrywać o świcie i słyszę, że to godne podziwu, zamiast na przykład pobiegaj wieczorem a ja się zajmę dzieckiem... lub wstajesz tak rano dla swojej pasji, to ja przygotuję ubranie i jedzenie na jutro...jednak jak pisałam nie na wszystko mamy wpływ i nie warto spalać na to energii. warto poszukiwać sensu życia, swoich ścieżek i otaczać się życzliwymi ludźmi:) wówczas życzliwość, która czasami jest zabijana frustracją i bezradnością powraca w nas:)

WPIS TEN DEDYKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY WE MNIE WIERZĄ I SĄ MI ŻYCZLIWI :)

za uwagę dziękuję.

© oddychająca sportem
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci