Menu

oddychająca sportem

szczęśliwie. mroźno

kobietabiegajaca

marzyłam o dzisiejszym biegu, ponieważ miałam ciężkie dwa ostatnie dni. czasem życie dopieka i wówczas dobrze jest rozładować napięcie, stres, dostarczyć endorfin.

troszkę zgłębiłam dzisiaj temat endorfin. istnieje teoria endorfinowa mówiąca o euforii biegacza, a z drugiej strony wielu badaczy kwestionuje tę teorię. bez względu jednak na podłoże biologiczne, tj. zmiany w mózgu spowodowane długotrwałym, ciągłym (min ok45-60min) wysiłkiem oparte na niedotlenieniu mózgu czy raczej fizjologiczne, tj. zdolność umysłu do dokonywania zmian w organizmie; jak choćby poprzez uprawianie intensywnego wysiłku, który nie jako wysiłek doprowadzający do niedotlenienia a raczej jako cel, wyzwanie któremu chcemy sprostać w roli sportowców- oswobadza ze stresu, niepokoju, negatywnych myśli, itp. badania trwają, jak wyczytałam endorfiny przy mniejszym i krótszym wysiłku są wydzielane, ale praktycznie nie mierzalne, tak małe są to ilości.. wygląda na to, iż mój mózg nie wytwarza endorfin podczas biegania. bez względu na teorię. biegam za krótko. a jednak odczuwam satysfakcję, przyjemność, brak stresu,negatywnych myśli, a nawet w ogóle myśli - co w psychoterapii określa się jako trzecią sferę, czyli różne myśli nie odnoszące się do tu i teraz a będące projektowaniem rzeczywistości, natłokiem niepotrzebnych, złowieszczych rozważań, pomysłów, itd. więc biegam szczęśliwa i robię to bo daje mi to szczęście:)

poniżej motto z obrazkiem dla wzrokowców;) które akurat dzisiaj - bo nic nie dzieje się bez przyczyny (przyp.red.) - wrzuciła znajoma na portal społecznościowy. ja skopiowałam na swój.

szczescie

 

i tu, w tym momencie, nie bez przyczyny przechodzę płynnie z tematyki endorfin, do szczęścia i robienia go jak najczęściej. otóż odczuwałam wczoraj ból kręgosłupa. odezwał się odcinek lędźwiowy. mój chłopak zakazał mi dzisiaj rano biegać. nie dał się nabrać na moje wycofanie się z informacji o bólu. powiedziałam, że i tak pobiegnę, bo to jedyna rzecz, która mi ostatnio sprawia tak wielką przyjemność i mam stresy. faktycznie bieganie w takiej sytuacji może być ryzykowne. dlatego dbam o racjonalny wysiłek i jestem przekonana, że większą krzywdę wyrządza mi fotel w nowej firmie niż bieganie, ponieważ w czasie pracy pobolewa, mniej lub bardziej, a podczas biegu i po w ogóle nie doskwiera. tak więc robię więcej rzeczy, które mnie uszczęśliwiają. robię jedną. znaczącą. biegam:)

dziś było mroźno. najzimniej. - 1oC. założyłam nowe spodnie ciepłochronne, ale górę pozostawiłam bez zmian. spodnie spisały się świetnie, góra też wystarczyła na tak wysoką temperaturę minusową. bluzka termoaktywna czeka na wskazanie termometru poniżej -5oC. biegało się cudownie! tak rześko. idealna temperatura.

ponadto byłam dzisiaj na wizycie u alergologa, o której pisałam. nie stwierdził jednoznacznie astmy, ale dostałam nowy inhalator ze sterydem- jutro wykupię receptę. mam testować przez miesiąc. skonsultowałam kwestię astmy u biegaczy. pan doktor potwierdził opisywane już przeze mnie niebezpieczeństwa biegu przy niskich temperaturach zarówno u osób nie cierpiących na astmę, jak i możliwość zaostrzenia u już chorujących. ja się zaliczam do tych drugich - przynajmniej w tezie sprzed parunastu lat, bo obecnie nie do końca wiadomo czy to astma. lekarz nie zabronił biegać w niskich temperaturach, a jedynie zalecił obserwację swoich reakcji. ja staram się w ogóle nie wciągać zimnego powietrza ustami, nie biegam szybko poniżej 0oC i jeszcze nawet nie miałam okazji wypróbować się na bardzo niskich wskazaniach termometru. zobaczymy. poobserwujemy.

za uwagę dziękuję.

 



Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • aktywniezdzieckiem

    Hej, hej. Zastanawialam sie nad zmiana spodni (biegam wciaz w leginisach). W najnizszej temp jakiej biegalam to -7stC. Przez pierwsze minuty jest mi dosyc chlodno w nogi (stopy zabezpieczone:) ). Pod koniec biegu jestem jednak tak rozgrzana, ze zastanawiam sie nad sensem zmiany na cieplejsze spodnie. Jak sie czujesz w nich pod koniec biegu? Nie jest Tobie za cieplo w nich? Pozdrawiam.

  • kobietabiegajaca

    Hej:-) nie wiem ile czasu juz biegasz, jak intensywnie, jaki dystans, idp. Aczkolwiek temperatura -7C to raczej niski próg ze wzgledu na odczucia termiczne i zdrowotne. Jeszcze w tak niskiej nie biegałam choć pewnie jutro rano będę miała okazję się przekonać jak to jest w zbliżonej;-)
    Co do moich odczuć to podczas ostatniego biegu przy minusowej temperaturze nie było mi za gorąco, za chlodno tym bardziej. Powiedzialabym, że było mi komfortowo, optymalnie. Dodam, że pod kurtkę do biegania założyłam bluzkę z długim rękawem wchłaniającą pot. Jeśli natomiast aura będzie analogiczna do dzisiaj, od -4C i wiatr, ewentualnie śnieg, wówczas zamienię ją na bluzkę termoaktywną.
    Ja biegam po woli ok 30 min z domieszką marszu. Do tej pory nie byłam w ogóle zahartowana i strasznie wszedzie marzłam. Teraz czuję pozytywną zmianę odkąd biegam w sezonie jesień/zima. Mam nadzieję, że pomogłam:-) pozdrawiam:-)

© oddychająca sportem
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci